Kolejna opowieść o bohaterskiej obronie gryzonia przed pit bullami: Ten pit bull zaatakował jeża (zwierzę samotne, nieagresywne) i, jak to pit bulle mają w zwyczaju, kontynuował atak nawet po tym, jak kolce zaczęły już powodować obrażenia. Potem poszedł do piekła.
Dodatkowa uwaga: Właściciel pitbulla, który przypadkowo zaatakował jeża, zadłużył się na 20 000 dolarów, aby spróbować uratować swojego małego łobuza. Operacja się nie powiodła, a sprawiedliwość została wymierzona.
Normalne psy, które mają kontakt z jeżozwierzem, natychmiast go opuszczą po ukłuciu. Jednak pitbulle zostały wyhodowane z myślą o "waleczności"—pragnieniu kontynuowania walki niezależnie od odniesionych obrażeń. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, zobacz ten wątek:
Crémieux
Crémieux6 sty, 06:22
Natura "wabiącego" to męka. Pomysł polega na umieszczeniu dużych, potężnych zwierząt, takich jak byki czy lwy, na arenie z kilkoma psami, a zwycięzca przeżywa. Ten sport istnieje od tysięcy lat. Jednym z naszych pierwszych zapisów jest relacja o Indianach pokazujących to Aleksandrowi Wielkiemu.
Warto również zauważyć, że właściciele pit bulla powiedzieli prasie, że jest "bardzo dzikim myśliwym". Raczej jak brutalny przestępca, ale każde przyznanie się to wygrana.
369